Jeszcze chwila i zaśpiewamy: „adio pomidore”. Ale jeszcze nie teraz. Nie dziś. Teraz pędzimy na bazar i zamykamy smak lata w słoikach. By w zimie do chlebka mieć pomidory lub po prostu zupę lub sos.
Wiadomo, dlaczego należy wychwalać pod niebiosa te czerwono-pomarańczowe wspaniałości.
Przypomnę tylko, że pomidory zawierają największe źródło likopenu spośród innych owoców i warzyw. Szczególnie po poddaniu pomidorów obróbce termicznej biodostępność likopenu jest jeszcze większa.
Pomidory mają działanie przeciwzakrzepowe i przeciwzapalne. Ponadto badania wykazały związek między jedzeniem pomidorów i przetworów pomidorowych a mniejszym ryzykiem wystąpienia niektórych nowotworów, chorób układu krążenia, osteoporozy czy uszkodzeń skóry wywołanych przez promieniowanie ultrafioletowe.
Przy okazji poparzeń słonecznych – naturalnym filtrem przeciwsłonecznym są właśnie przetwory z pomidorów. Wypróbowałam na sobie, kiedy pewnego razu spiekłam się w górach. Jeśli i Wam się zdarzy trochę „przypalić”, nie tylko zjedzcie sporą porcję przecieru pomidorowego, ale posmarujcie również nim skórę.
Jak większość warzyw i owoców najlepiej spożywać surowe, tak pomidory warto przed zjedzeniem sparzyć, by wydobyć likopen – niezwykle silny utleniacz.
A teraz prezentuję prosty sposób na konserwację pomidorów, dzięki któremu nie będziecie się martwić o dostawę pomidorów przez okrągły rok.
Składniki:
5 kg mięsistych pomidorów, najlepiej gatunek lima
5 łyżeczek soli – 1 łyżeczka na 1 kilogram pomidorów
Słoiki-na 1 słoik 0,9 l przypada ok. 600 – 700 g pomidorów
Sposób przygotowania:
Dokładnie umyj słoiki. Możesz je wyparzyć lub umyć w zmywarce.
Następnie dokładnie umyj pomidory i razem ze skórkami przetnij je w ćwiartki lub połówki. Idea jest taka, by z tak przygotowanych pomidorów łatwo schodziła skórka.
Pokrojone pomidory ułóż w wysterylizowanych słoikach. Zasyp odpowiednią ilością soli, słoiki zamknij i luźno ułóż w piekarniku, tak, aby słoiki nie dotykały się.
Piecz w 150°C przez 40 minut lub do momentu, kiedy uznasz, że pomidory są już gotowe.
Skórka z pomidorów po wyjęciu ze słoika powinna zejść bez problemu, a sam pomidor powinien mieć zwartą strukturę, bez rozpadania się.
Przechowuj w ciemnym, chłodnym miejscu i bądź gotowy na nadejście zimy 🙂
Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i polub moją stronę. Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.
Zdjęcie główne artykułu nie jest moim dziełem. Jest pobrane ze strony depositphotos.com
Super! Robie dopadnie tak samo 🙂
Pomidorów nie lubię, więc z tego sposobu nie skorzystam, ale wspomnę o tym mojej mamie 😀 Nigdy nie próbowała tak konserwować pomidorów, a mój tata je uwielbia – szczególnie te „swoje”, ze szklarni 🙂
Zrobię tak na pewno 🙂 Super prosty przepis na zimowe pomidorki, dzięki 🙂
Pomidory uwielbiam. Śmieję się, że ze wszystkich owoców najbardziej lubię pomidory, które w zasadzie nimi są. Ale nie spotkałam się jeszcze z tym, że warto je stosować na poparzoną skórę. Dobrze wiedzieć.
Fajny sposób na pomidory zimą …
Również przechowuję pomidory przez zimę w postaci różnych weków, czasem jako sok, kiedy indziej jako przecier, a jeszcze chętniej jako sos z dodatkiem innych warzyw.
Nie wiedziałam, że pomidory stosuje się na poparzenia słoneczne. Przepis zapisuję. Na pewno się przyda. Uwielbiam pomidory.
Pomidory tylko świeże, inne mi nie smakują. W ogóle nie lubię konserw i innych podobnych rzeczy. Jednakże wiem kto by z chęcią zjadł więc podeślę linka 😀
Wykorzystam w przyszłym roku 🙂
O, bardzo fajny pomysł. Uwielbiam pomidory, a te dostępne w sklepach zimą smakują jak papier. Zrobię sobie chyba na próbę parę takich słoików 🙂
uwielbiam pomidory
trzeba już ku zimie brrr
Niesamowite, ile jest sposobów na zakonserwowanie pomidorów, a ja dopiero w tym roku wpadłam na to, żeby zrobić choć kilka słoiczków 🙂
Moja babcia robiła takie przetwory z pomidorów i nie tylko 🙂
Fajny patent, wypróbuję 🙂
Świetny przepis z pewnością wykorzystam😊
I to jest właśnie przepis na mnie 😉 dziś będę robić!
Nie znałam wcześniej tego sposobu, a moje pomidorki z ogródka właśnie są na wykończeniu. Jak żałuję! 🙁
Super! Co prawda wolę świeże, ale czasem zimą pomidor to naprawdę nie pomidor. Ale wszelkie formy przetworów z pomidorów uwielbiam 🙂
Dokładnie robię wg takiego przepisu, wychodzą fajne. ja dodatkowo po wyjęciu ze słoika blenduję.