Tajemnica lasu cedrowego – Maroko, Atlas Średni. Fragmenty książki „Dzwoniące cedry Rosji” W. Megre. Część I.

Share Button

Co mi daje największe uczucie harmonii, szczęścia, spokoju i ukojenia? Zawsze przyroda. Nie odpoczywam w wielkich miastach, na zatłoczonych plażach ani na zakupach w centrach handlowych. Za to doceniam każdą chwilę spędzoną w naturze – w górach czy w lesie – tam doskonale się regeneruję.

Pewnego razu, będąc w podróży po Maroko, dotarliśmy do Edenu. Nie mogę inaczej nazwać tego miejsca, którym jest las cedrowy w Atlasie Średnim, usytuowany na terenie dwóch prowincji: Azrou i Ifrane. Żaden las, w którym dotąd byłam, nie wyzwolił we mnie takich odczuć jak ten. Silny zapach żywicy cedrowej koił zmysły. Jeszcze przez następny rok potrafiłam pohamować swoje nerwy na samo wspomnienie o nim.

Czułam, że nie jest to zwykły las, tylko uzdrawiający. Nie umiałam wtedy tego nazwać, aż pewnego razu…

…wpadła mi w ręce książka Dzwoniące cedry Rosji” Władimira Megre i dopiero wtedy w pełni zrozumiałam i doceniłam ten dar, jakim było spędzenie tych paru godzin w cedrowym lesie.

 

Pozwólcie, że przytoczę kilka fragmentów z książki:

„Wszystkie części cedru, zaczynając od igieł, a kończąc na korze wykazują się wysoce efektywnymi leczniczymi właściwościami. (…) Igliwie cedru ma właściwości fitostatyczne i zdolności odkażania powietrza, a drewno wydziela bardzo charakterystyczną woń”.

„Stary Testament wskazuje na cedr, tylko i wyłącznie na to jedno drzewo, a nie wspomina o innych drzewach! Czyż nie mówi o tym, że cedr jest najmocniejszy ze wszystkiego, co istnieje w przyrodzie? Cóż to może znaczyć? Że jest kompleksem leczniczym”.

„Główna siła cedru tkwi w tym, że jego energia nie tylko uzdrawia fizycznie, ale także sprawia, że człowiek staje się bardziej życzliwy i utalentowany oraz odnosi więcej sukcesów”.

„Złoto to proch w porównaniu z jednym kawałkiem cedru”.

 

W książce powiedziano, że każdy człowiek może cieszyć się zdrowiem i nawet zostać uleczonym z wielu chorób, nosząc na piersi kawałek drewna cedrowego:

„Cedr ma nadzwyczajne właściwości i jego kawałek należy nosić na piersiach. Trzeba założyć go, stojąc boso na trawie i następnie przycisnąć lewą dłonią do obnażonej piersi. Po minucie poczuje się przyjemne, idące od cedru ciepło, potem ciało przeniknie lekki dreszcz. Od czasu do czasu, kiedy będzie się pojawiało pragnienie, trzeba gładzić opuszkami palców tę stronę kawałka cedru, która nie przylega do ciała, przytrzymując kciukami drugą stronę. Już po trzech miesiącach osoba posiadająca kawałek dzwoniącego cedru zauważy znaczne polepszenie samopoczucia i wyleczy się z wielu chorób”.

Spacerując po lesie, przyciągnęła mnie silna woń zdrowego, lecz „otwartego” cedru. Nie mam pojęcia, dlaczego drzewo było w środku wydrążone. Weszłam do środka i pobrałam kilka drewienek cedrowych, ponieważ pragnęłam zachować przy sobie jak najdłużej ten zapach. Rok później, po przeczytaniu książki, nosiłam przez pewien czas kawałeczek cedrowego amuletu.

Poniżej dwie fotografie. Pierwsza z nich przedstawia szyszkę, kawałek drewna cedru atlaskiego oraz szkatułki z drewna cedrowego. Drugie zdjęcie przedstawia amulet z cedru syberyjskiego.

 

W marokańskim lesie cedrowym dziko żyją małpki makaki. Wspaniałe to było uczucie być obleganym przez te urocze, przyjazne stworzenia, które przymilały się, by dostać przysmak. Spokój, który bił od makaków, udzielił się również nam. Obserwacje małp w naturze nie miały nic wspólnego z wyjściem do zoo. Cudownie było patrzeć na makaki w akcji: goniące w berka, karmiące młode, iskające się.

Jeśli kiedyś będziecie mieli okazję wybrać się do Maroko, polecam odwiedzić majestatyczny Park Narodowy d’ Ifrane. To, co poczujecie, zostanie z Wami na zawsze.

W drugiej części opiszę konkretne zdrowotne korzyści, jakie można uzyskać z cedru. Zapraszam do drugiej części już teraz.

Link do części II

______________________________________________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na Instagramie

W artykule wykorzystałam fragmenty z książki: “Dzwoniące cedry Rosji” – Władimir Megre

21 myśli na temat “Tajemnica lasu cedrowego – Maroko, Atlas Średni. Fragmenty książki „Dzwoniące cedry Rosji” W. Megre. Część I.

  1. Ja również nie lubię zakupów i plaz. Dla mnie to nie relaks, a niezła nerwówka. Lasy kocham, góry jeszcze bardziej..cedr dużo o nim słyszałam, ale nigdy nie miałam okazji dowiedzieć się aż tyle w tak niedługim czasie. Przydałby mi się restart w takim lesie, piękno przyrody i te zapachy…

  2. Mam jak Ty. Uspokaja mnie natura. uciekam w góry przy każdej nadarzającej się okazji. Nabieram tam dystansu i spokoju! Miasta mnie męczą na dłuższą metę, choć doceniam wygodę życia, którą mi zapewniają.
    Maroko jeszcze przed nami, ale z pewnością zajrzymy do lasu cedrowego! 🙂

  3. Ostatnio byłam może nie w lesie cedrowym, ale sosnowym i wiem o czym mowisz. Odpoczynek w takim miejscu gdzie pachnie i jest zielono zawsze daje ukojenie. Zazdroszczę wycieczki, ale w sumie wszystko przede mną, może jeszcze pojadę 🙂

    1. Po Maroku poruszaliśmy się komunikacją miejską (bus, pociąg), a także taksówkami. Korzystaliśmy z przewodnika Lonely Planet, w którym podane były stawki za usługi transportowe. Pokazując taksówkarzom ów ceny z przewodnika, nie mogli nam zawyżyć ceny za kurs.

  4. Co prawda nie bylem w Maroku ale z cedrem spotykalem sie juz w USA a knkretnie w polnocnej Arizonie tam cedr uzywano glownie na opal do kominkow i piecow Indianie Navajo a zwlaszcza Medicine Men uzywali igly cedru srebrzystego zbierane ze wschodniej strony z galazek rosnacych do gory i mlodych do okadzania w czasie ceremonii i do namiotu potow czyli ichniej sauny ziolowej .Mi sie udalo dostac 5 nasionek cedru syberyjskigo wysialem w doniczkach nastepnie do gruntu 4 sie przyjely juz 4 lata temu 1 z nich co czesto go dotykam i patrze na niego zokna ma 7 m wysokosci i 20 cm grubosci pozostale o 30% mniej.Na dzialce w San Cristobal mam sporo cedrow i machoni wiele mebli wszystkie dzwi okna i luzka oraz stoly krzesla polki sa u nas w Hotelu z cedru lub machoniu tego robaki nie ruszaja pozdrawiam Mitch z La Merced Junin Peru

  5. Zdecydowanie MAKAKI są zabawnymi zwierzętami do obserwacji, nie mniej jednak trzeba być uważnym i mieć oczy dookoła głowy, żeby czegoś nie podkradły ;-). Poza tym nie ma nic lepszego niż przebywanie tak blisko z naturą 🙂

  6. Widzę, że bzdury autota książek o anastazji są powielane bezkrytycznie. Cedry śródziemnomorskie to calkiem inna roslina niż tzw. cedr syberyjski czyli odmiana sosny. Oczywiście nie podważam właściwości każdej z tych roślin.

    1. Dziękuję za komentarz. Mogę prosić o konkretniejszą wypowiedź, o jakie bzdury chodzi, wtedy będę się mogła odnieść i odpowiedzieć. Poznałam na własnej skórze moc cedru atlaskiego. Megre pisał o mocy cedru syberyjskiego. Nie podważasz właściwości cedrów. Więc może chodzi o klasyfikację botaniczną? Proszę doprecyzować.

      1. Cedr syberyjski nie jest cedrem, “kiedr” to tylko popularna nazwa sosny syberyjskiej i botanicznie te drzewa z cedrami nie są wcale ze sobą spokrewnione, (to tak jakby doszukiwać się pokrewieństwa “konika polnego” z Konikiem Polskim. A Megre traktujer te różne gatunki jak jeden i ten sam, odnosząc się np. do wątków biblijnych. Trzeba przyznać, że gościu ma “lekkie pióro” i potrafi przez to zafascynować wielu ludzi swoją filozofią, ale jest to niestety jedno wielkie kłamstwo. Oczywiście ma do tego prawo, jak każdy powieściopisarz, ale żeby od razu w to wszystko wierzyć to trzeba naprawdę mieć braki w podstawowej edukacji…
        pozdrawiam z drogi do Maroka:-)

        1. Muszę przyznać, że, przygotowując ten artykuł miałam kłopot w znalezieniu informacji o cedrze syberyjskim. Wygląda na to, że jest to nazwa ludowa.
          Mimo to, zarówno cedr jak i sosna syberyjska należą do tej samej rodziny – sosnowatych. Mogą być do siebie bardzo zbliżone.
          Wiem, że drzewa iglaste i ich owoce (orzeszki, pączki czy żywice) mają wielką moc leczniczą. Niemniej jednak słowo CEDR brzmi tak monumentalnie, więc autor pięknie odczarował tę sosnę syberyjską. “Dzwoniące sosny Rosji” – no jakby to brzmiało… Ja sama odczułam na sobie walory cedru i mam nadzieję, że odwiedzisz las cedrowy w Maroku. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  7. Nic tak nie uspokaja jak natura, ale żeby cedr noszony na szyi miał sprawiać, że: “człowiek staje się bardziej życzliwy i utalentowany oraz odnosi więcej sukcesów”? No i nieprawdą jest, że tylko cedr jest wymieniony w Biblii – tam jest mnóstwo drzew w różnych księgach. Wydaje mi się to pożyczeniem autorytetu dla uwiarygodnienia “amuletów” noszonych na szyi.

    Żeby nie było – nie wątpię, że cedr jest prze-super i ma właściwości lecznicze, ale granica w tych cytatach jest przesunięta zbyt daleko 😉

Dodaj komentarz