Relacja z 50 Targów “Bliżej zdrowia, bliżej natury” w Katowicach

Share Button

No, nareszcie udało się zorganizować te 50, jubileuszowe  targi „Bliżej zdrowia, bliżej natury” w Katowicach, choć nad tym wydarzeniem dosłownie wisiało jakieś fatum. Zwykle targi odbywały się dwa razy do roku, na wiosnę i jesień, a ostatnie, 49-te były w marcu 2019 roku. Gdyby wszystko  szło zgodnie z planem, tak naprawdę teraz powinny być za nami 52 targi. Od ostatniej edycji wiele się zmieniło – nastąpiła zmiana właściciela, targi zmieniły także swoje miejsce (dotychczas był to biały gmach Dezember Palast przy Placu Sejmu Śląskiego), a teraz jest to Górnośląskie Centrum Kultury, elegancki, przestronny i nowoczesny kompleks z ogromnym, darmowym parkingiem.

Gdy wreszcie miała się odbyć jubileuszowa edycja w marcu 2020, wszelkie plany pokrzyżował… no, covid. Podziwiam wytrwałość i wolę walki o to wydarzenie organizatorki Haliny Jurkowskiej, która z wiarą i optymizmem konsekwentnie zrealizowała swoje zamierzenie i targi się odbyły. Wydarzeniu towarzyszyła kameralna atmosfera. Ludzi nie przybyło wielu, jak to niegdyś bywało, na korytarzach i między stoiskami nie było tłoku.

Oferta handlowa wystawców była bogata i różnorodna. Zaskoczyło mnie to, jak mało było stoisk z ziołami do zaparzania, tym razem Herbapol ani Dary Natury się nie zjawili, za to na straży stała pani z ziołami marki Mir-lek, które kupuję już od dawna. Są to mieszanki ziołowe dobrej jakości, mogę je śmiało polecić. Za bardzo nie pamiętam nazwy firmy, od której kupuję czarną herbatę o nazwie Azercay, ale polecam przy okazji odwiedzić stoisko dwóch panów z Azerbejdżanu, którzy mają świetne herbaty i inne wyroby znad Morza Kaspijskiego. Herbatę można dosłodzić miodem, jak kto woli, a stoisk z miodami tradycyjnie było mnóstwo. Ja tym razem wyróżnię Pasiekę Pszczółkowo prowadzonych przez młode, sympatyczne małżeństwo. Zgadza się, kupiłam od nich słoiczek miodu, mimo że w domu mam ich już z 10…

Nowością na tych targach było pojawienie się spożywki i alkoholu. Poprzedni budynek, zdaje się, nie spełniał norm, by można tam było coś przekąsić na stoisku, lecz w GCK jest to jak najbardziej było to możliwe. Tak więc były stoiska z serami, słodyczami typu chałwa,  a nawet nalewki od Mareczka. Osoby zmotoryzowane, nie mające możliwości degustowania tych słodkich i smacznych trunków, mogli buteleczkę zakupić na wynos i degustować w domowych pieleszach. Biały Sai Baba zapraszał na kapustę kiszoną z kurkumą i mnóstwem innych przypraw, możliwy był jeszcze zakup beczkowych octów i jajek.

Na targach możliwa była degustacja świeżo wyciśniętych soków z wyciskarki wolnoobrotowej, którą polecam – marki Kuvings. To wydarzenie było także okazją do zakupu różnych urządzeń małego AGD do swojej kuchni – były też wyciskarki i dehydratory marki Ronic lub prasy olejowe od od Lifewellness.

Nie zabrakło także stoisk z produktami konopnymi i ku mojemu zaskoczeniu, było ich bardzo dużo. Przykładowo dziewczyny  z Dobrych konopi – kusiły herbatką konopną na swoim stanowisku. To budujące, że tak wiele firm zajmuje się ostatnio sprzedażą olejków CBD czy olejów z konopi, to świadczy o tym, jak duże jest zapotrzebowanie na tego typu produkty. Suplementy – minerały, witaminy, probiotyki – były do koloru, do wyboru – w kapsułkach, kroplach, płynie czy proszku. One wiodły prym, chyba co drugie stoisko oferowało suplementy diety. Trudno się było zdecydować od kogo kupić, a każdy sprzedawca zachwalał swój towar, każdy logicznie argumentował i zalecał zakup ich towaru.

Pani Marcelina, która jest farmaceutką i jednocześnie właścicielką marki Natur Planet, zwróciła uwagę na to, jak trudno jest zawalczyć o uwagę klienta. Od siebie dodam starą jak świat prawdę: „wyróżnij się albo zgiń”. No i właśnie pani Marcelina zauważyła, że oprócz dobrego towaru kładzie nacisk na profesjonalną obsługę klienta. Widziałam jak obsługuje i potwierdzam jej słowa 🙂

Bez determinacji Haliny Jurkowskiej, szefowej i organizatorki, te targi by się nie odbyły. Oprócz tego Halina także dzieli się z nami wiedzą leczniczą pozyskaną od szamanów z Ałtaju i Syberii. Roślinne adaptogeny pochodzące z najczystszych terytoriów Rosji dostępne są do kupienia. Szukajcie ich pod nazwą Biolit 🙂 Z kolei Biolatte z Trójmiasta oferuje probiotyki pod różnymi postaciami, a Alchemia Zdrowia zachęca nie tylko do przeskanowania się urządzeniem Quantum w celu zorientowania się, ile w naszych komórkach znajduje się minerałów, ale oczywiście wszystkie suplementy jakie potrzebujesz, znajdują się w ich gablocie. Jeszcze można się zainteresować tajemniczo brzmiącym mumio, możliwym do nabycia od pani Natalii Świtko lub od Sekret mumio.

Tak można by wymieniać i wymieniać, ale przejdźmy już do kosmetyków, których na targach nie mogło zabraknąć. Dekor-art to przemiła rodzina, która zajmuje się rękodziełem. Pan rzeźbi z drewna piękne anioły, a panie własnoręcznie produkują kosmetyki, kremy czy maści. Od Kariny Oleś od lat kupuję jej autorski krem rokitnikowy, który bardzo sobie chwalę. A jeśli chcecie coś w deseń róży, to przypominam o Kosmetykach z doliny róż – wyjątkowych kosmetykach  na bazie róży damasceńskiej rosnącej w Bułgarii. Targi oczywiście zaszczyciła moja ukochana marka SHAMASA kosmetyki roślinne. Jestem absolutną fanką tych kosmetyków i polecam każdemu. Magda z SHAMASA oprócz dobrego towaru jest też świetną doradczynią, więc jeśli byście mieli jakieś wątpliwości czy pytania, na pewno na nie odpowie.

Stoisk z książkami niestety było jak na lekarstwo. Za to uwagę przykuwało jedno, ale zacne stoisko z wielką Księgą wiedzy dedykowanej osobom poszukującym odpowiedzi. ZDROWIE bez leków to miesięcznik, w którym co miesiąc możecie przeczytać moje artykuły. ZDROWIE bez leków to także sklep internetowy z dobrymi produktami sprzyjającymi zdrowiu. ZDROWIE bez leków to również wydawnictwo – wydaje książki swoich autorów. Jestem dumna z faktu wydania mojej pierwszej książki: Dieta roślinna przepustką do zdrowia. Nowotwory za ich pośrednictwem.

Na targach w pięknym i nowoczesnym audytorium wystąpiło wielu wspaniałych wykładowców. Poruszono tematy poświęcone ziołolecznictwu, leczniczym adaptogenom, był także wykład o wytwarzaniu własnych, domowych octów. Omówiono tematy dotyczących różnych chorób, takich jak borelioza czy autoagresyjnych. W niedzielę wykład wygłosił dr Hubert Czerniak na temat chorób dotykających stawów oraz Andrzej Kawka, – panowie przypomnieli nam jak dbać o zdrowie.

Janusz Zagórski z Niezależnej Telewizji omawiał sytuację geopolityczną ze ściśniętym głosem. Już zostało oficjalnie zapowiedziane, że pewien etap życia ludzkości został zamknięty i teraz wkraczamy w nowy etap. No właśnie… jako świadkowie nowego przeorganizowania świata powinniśmy wziąć w tym czynny udział, bo jeśli nie zainteresujemy się polityką, to polityka zainteresuje się nami. I tak właśnie się dzieje. Premier Morawiecki powiedział że rozpoczyna się wprowadzanie nowego porządku świata i mamy do czynienia z przebudową świata na naszych oczach.

Na koniec wystąpiła Dorota Gudaniec, w niektórych kręgach nazywana “matką medycznej marihuany”. Dorota jest mamą Maxa, pierwszego w Polsce pacjenta leczonego legalnie medyczną marihuaną. Kto jeszcze nie zna jej historii, warto się zapoznać.

Słowa prelegentów przypomniały nam, że żyjemy w osobliwych czasach. Wydarzenia takie jak te targi są świetną okazją do porozmawiania na bieżące tematy, do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami z ludźmi myślącymi i czującymi podobnie. Miejmy nadzieję, że przejdziemy przez ten czas zawirowań spokojnie i pomyślnie. A Szamanowi życzę kolejnych rocznic.

_______________________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na
Instagramie

Warto przeczytać:

https://wgospodarce.pl/informacje/86492-premier-mamy-do-czynienia-z-przebudowa-swiata-na-naszych-oczach

10 myśli na temat “Relacja z 50 Targów “Bliżej zdrowia, bliżej natury” w Katowicach

  1. Zawsze chętnie tu zaglądam 🙂 Profesjonalne pióro, lekka forma w połączeniu z dużą dawką wiedzy i trafnymi spostrzeżeniami zachęca do tych powrotów 🙂

Dodaj komentarz