Ludzie nożem i widelcem kopią sobie grób – cz.II

Share Button

Link do cz. I

Jakkolwiek byśmy się nie różnili w opiniach co dla kogo oznacza zdrową żywność, tak chyba dla większości z nas niezdrowa szama będzie wyglądała podobnie. Jeśli zdamy sobie sprawę, że jesteśmy  tym, co jemy i czym odżywiamy nasze komórki, może bardziej docenimy menu natury.

Dr Ewa Dąbrowska w swojej książce pt. „Przywracać zdrowie żywieniem” powiązała powstawanie chorób z niewłaściwym jedzeniem. Wniosek jest więc taki: jeśli sprowadziliśmy na siebie choroby jedząc „złom” – również dobrym pokarmem odwrócimy proces chorowania.

Oprócz naturalnego, jak najmniej przetworzonego jedzenia, zaleca się stosowanie leczniczych postów, podczas których organizm regeneruje się i ma czas na samooczyszczanie. W czasie przerwy w odżywianiu znikają stany zapalne, zmiany zwyrodnieniowe i komórki odzyskują energię do pracy.

Przykłady niewłaściwego pożywienia powodującego choroby

1.Mięso

Białko zwierzęce na strawienie potrzebuje wiele energii. Mięso zakwasza organizm i obciąża dodatkową pracą nerki. Wysokie spożycie białka zwierzęcego powoduje utratę wapnia z moczem, rozwój kamicy nerkowej i osteoporozy.

Mięso uważane jest powszechnie za najlepsze źródło białka. A jak jest naprawdę? Białko jest tym lepsze, im bardziej przyswajalne. Białko z mięsa  jest przyswajalne tylko w około 65% ze względu na niedobór waliny, metioniny i tryptofanu. Znacznie lepiej, bo niemal w 100%, jest przyswajalne białko jaj, niewiele gorzej mleka, serów i twarogów. Dopiero następne w kolejności jest mięso. Przyswajalność białka pochodzącego z owoców to prawie 100% (2 – 5 g w 100 g produktu, w porównaniu do 20 g w 100 g mięsa). Więcej  o białku w tym artykule

 

 

2.Mleko krowie

Zwłaszcza pasteryzowane, podobnie jak mięso, gnije w jelitach i może być przyczyną zmian zwyrodnieniowych, miażdżycy, odwapnienia kości i alergii. Do tego dochodzą migreny, zaburzenia emocjonalne, bóle brzucha, arytmie, katar, obrzęki stawów. Mleko od krowy jest najzdrowszym pokarmem dla cieląt, lecz nie dla człowieka.

 

 

 

3.Tłuszcze zwierzęce i margaryny

Tłuszcze trans, czyli utwardzone oleje roślinne, są uznawane za najbardziej szkodliwy dla zdrowia typ kwasów tłuszczowych. Ich duże spożycie sprzyja rozwojowi m.in. cukrzycy typu 2 i zwiększa ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego.
Niezdrowe są tłuszcze trans, które powstają w wyniku przemysłowego uwodornienia (utwardzenia) olejów roślinnych. Tłuszcze nasycone podnoszą poziom cholesterolu i osłabiają odporność.

 

4.Biały cukier


Uważany za „białą truciznę” odpowiedzialny jest za najwięcej chorób cywilizacyjnych. Pod wpływem diety bogatej w cukier rozwijają się takie choroby jak: próchnica, kamica żółciowa, nerkowa, choroby reumatyczne, zwyrodnienia kości, zakrzepy, osłabienie odporności, otyłość, cukrzyca, nadciśnienie czy choroby serca.

Cukier wraz z białą mąką są uważane za najbardziej szkodliwe produkty współczesnej diety. Są pozbawione niezbędnych dla ich przyswojenia witamin z grupy B, mikroelementów, m.in. wapnia, fosforu, magnezu i chromu, zaburzają przemianę białek i tłuszczy.

 

5.Wolne rodniki

Nadmierne spożywanie tłuszczy, białka zwierzęcego i cukrów sprzyja powstawaniu w organizmie aktywnych związków zwanych wolnymi rodnikami cząsteczki te mogą uszkadzać wszystkie struktury komórkowe, doprowadzają do samotrawienia, martwicy, zapalenia, niedokrwienia i zwyrodnienia. Produkty smażone, wędzone, spleśniałe zawierają ogromne ilości wolnych rodników.

6.Niedobór błonnika

Błonnik występuje w roślinach, a brakuje go w produktach zwierzęcych. Przyspiesza pasaż jelitowy, wchłania wodę, szkodliwe toksyny, metale ciężkie i cholesterol napływający z żółcią. Działa oczyszczająco na jelita, wymiatając jak szczotką odpady. To błonnik zwalnia przyswajanie cukru z jelit, chroniąc przed gwałtowną zwyżką poziomu glukozy we krwi, co ma istotne znaczenie m.in. w cukrzycy. Niedobory błonnika w diecie są przyczyną wielu chorób cywilizacyjnych.

Na koniec chciałam się jeszcze podzielić taką refleksją. Ludzie często mówią: “na coś trzeba umrzeć“. Bardzo drażni mnie, gdy to słyszę. Oczywiście, wszyscy kiedyś umrzemy, jest to pewne jak podatki. Jednak jakość życia w prosty sposób przełoży się na jakość umierania. Lepiej dożyć setki i odejść spokojnie podczas snu niż wić się w bólach i zejść w długich męczarniach…

_________________________________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na
Instagramie

26 myśli na temat “Ludzie nożem i widelcem kopią sobie grób – cz.II

  1. To zastanawiające, że rzeczy, które są najbardziej niezdrowe, tak często ludziom bardzo smakują… ja bardzo lubię i tłuste, i smażone, i słone (najlepiej na raz!), chociaż wiem, jakie takie jadło robi w moim organiźmie spustoszenie!

    1. Dokładnie, ja też tak mam i ciężko mi zrezygnować z wędlin i mięsa. Choć ostatnio mam ich dość, może uda mi się coś zmienić… Ale z nawykami wpajanymi od dziecka ciężko się walczy…

  2. Bardzo potrzebne są takie artykuły. Należy odczarować niektóre mity związane z jedzeniem, w które tak wiele osób wierzy. Choćby ten, że mleko jest zdrowe i niezbędne dla mocnych kości i że białko jest tylko w mięsie i trzeba jeść mięso, żeby mieć siłę. Bardzo spodobał mi się Twój blog, będę zaglądać 🙂

  3. ja wlasnie na wlasnej skorze przerobilam temat niedoboru błonnika, jedzenia fast foodowego żarelka i w ogole niestosowania sie do jakichkolwiek zasad dietetycznych… wczesniej bez dicopeg 10g bylo naprawde ciezko. mialam strasznie obnizona przemiane materiii wlasciwie klopot z zaparciami byl na kazdym kroku. zmiana nawykow na zdrowe to najlepsza rzecz jaka wprowadzilam w tym roku

  4. A Ja jem wszystko co popadnie Żadnych chorób Przepracowałem 60 lat bez żadnego zwolnienia lekarskiego W wieku 80 lat splodziłem syna Dziś mam 98 lat i śmigam nie tylko po komputerze Nigdy nie byłem u lekarza

  5. Super! Dla mnie bardzo ważne jest zdrowe odżywianie i powielam moje zasady i daje przykład mojej córce 🙂 Która bardzo lubi co jej daje w mojej kuchni 🙂

  6. Święte słowa, że tym widelcem i nożem kopiemy sobie grób. Bardzo fajnie wymieniłaś te wszystkie grzechy główne naszego współczesnego menu. Tym bardziej, że w zależności od tego, co jemy, taką wyhodujemy sobie: dobrą lub złą florę bakteryjną, która będzie żyć z nami w symbiozie i pracować na nasze zdrowie, albo kopać nam grób. Pozdrawiam serdecznie Beata

  7. Udało mi się z powodzeniem zrezygnować z nabiału, dobrze, że jajka są w sumie uważane za zdrowe. Ale brakuje mi poprawnego przyzwyczajenia do zastępowania mikroelementów z nabiału np. roślinami (bo mięsa jakoś nie do końca lubię). Dobrze, że są Twoje artykuły!

Dodaj komentarz