Maseczki ochronne kontra nasza nowa rzeczywistość

Share Button

Słuchajcie, zaczyna mnie niepokoić ta cała sprawa z maseczkami ochronnymi, które musimy nosić w przestrzeni publicznej. Jak na początku tego cyrku z koronawirusem modne było nadużywanie i smarowanie rąk żelami przeciwbakteryjnymi (teraz nawet w sprzedaży są przeciwwirusowe!) oraz wszyscy sobie wzięli do serca dokładne mycie rąk, to na grupach facebookowych poświęconych zdrowiu co chwilę widziałam foty podrażnionych i popękanych rąk opatrzonych komentarzem pytającym – „Kochani doradźcie, co na popękane dłonie”. To teraz dla odmiany zaczynają krążyć po necie zdjęcia twarzy z nadżerkami, strupami i grzybicą 🙁 a to przez wielogodzinne noszenie zanieczyszczonych maseczek. Tu chyba jest coś nie halo.

Zachęcam Was do obejrzenia odcinka Okiem Chemika, w którym prowadząca wyjaśnia, dlaczego maseczkę trzeba wymieniać co… 15 minut! Trudno mi uwierzyć, by ktokolwiek stosował się do tej porady. No, ale jeśli założymy, że wszyscy jesteśmy bezobjawowymi nosicielami (dżizas, z trudem mi przyszło napisanie tego bełkotu), to już lepiej chodzić z parchami na ryju niż w koronie, czyż nie? … To trochę tak jak w tej anegdocie:

na czeskiej plaży nudystów policjanci pouczyli plażowiczów, że powinni się opalać… w maseczkach.

Chyba za mocno mi weszła kwarantanna, że dziś tak szyderyzuję, ale nie mam już na to wszystko siły, a blog w czasie zarazy zastępuje mi pamiętnik. Żeby w przyszłości, gdy to wszystko się skończy, mogłabym powrócić do tych pamiętnych dni. Wrrr.

Maseczki dotykające buzi powinny być sterylne i powinny być wymieniane co 15 minut, w przeciwnym razie narażasz się na rozwój zakażeń bakteryjnych, wirusowych i grzybiczych.

Nosić czy nie nosić? Wybór należy do Ciebie.

Na co się narażamy nosząc maseczkę

Cudownie się ogląda tony plastikowych rękawiczek i jednorazowych maseczek zaśmiecających ulice. I jeszcze niedawno ta akcja z zakazem foliowych reklamówek w sklepach. No, ale dobra, teraz siła wyższa, nie czepiam się bardzo, tak tylko przypominam. Lepiej dla środowiska (i dla portfela -> brak maseczki = mandat), by była to maseczka wielokrotnego użytku. Można takich maseczek mieć kilka i regularnie je wymieniać. Jak je dezynfekować? O tym w dalszej części artykułu.

Wrażliwa skóra twarzy jest narażona na otarcia, podrażnienia, z których mogą rozwinąć się nadżerki, rany, strupy… Drobnoustroje chorobotwórcze już tylko czekają, by przeniknąć do tkanek i rozwinąć zakażenie. Patogeny, z którymi możemy mieć do czynienia to: bakterie, wirusy i grzyby, z których mogą rozwinąć się choroby takie jak opryszczka, liszaj lub grzybica. Zakażeniu mogą towarzyszyć zapalenia i reakcje alergiczne. Jeśli do tego organizm jest osłabiony, takie infekcje bardzo łatwo się rozwiną.

Zawsze trzeba nawilżać i natłuszczać skórę, tworząc barierę przed otarciami. Kosmetyki należy dobierać mądrze, aby były dopasowane do typu skóry, a także miały działanie regenerujące i przeciwzapalne.

Jak odświeżać maseczki wielorazowe – patent od krawcowej

Maseczki wielorazowego użytku kupiłam od krawcowej z Szytodruku, jeszcze w czasach, kiedy zupełnie nie wiedziałam, że noszenie ich będzie obowiązkowe. Nie wiedziałam, jak często je prać, w jakiej temperaturze, ale dowiedziałam się o fajnym sposobie, który polecam.
Potrzebne będą:

Garnek z przykrywką, szklany słoik i suszone zioła o działaniu antyseptycznym (u mnie szałwia).

Do garnka wlać wodę, a do pustego słoika zioła i maseczkę. Słoik umieścić w garnku, stopniowo podgrzewając wodę, doprowadzając do wrzenia. Zdjąć garnek z palnika, pozostawiając w nim jeszcze słoik przez kilka chwil. Dzięki takiemu zabiegowi maseczka będzie idealnie odkażona.

Tak więc cóż… taki mamy klimat. Trzymajcie się, nie dajcie i pozostańcie zdrowi.
_______________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na Instagramie

18 myśli na temat “Maseczki ochronne kontra nasza nowa rzeczywistość

  1. Jak chorują, to znaczy, że już wcześniej mieli z tymi chorobami problem, a maseczka to uwidoczniła.
    Współczuję medykom, bo oni nie mają wyboru i jakoś się nie skarżą.
    W urzędach można chodzić już w przyłbicach.
    Świetny sposób na odkażanie maseczki, genialny, zastosuję…
    Dziękuję, że się podzieliłaś tym przepisem 🙂

  2. Jestem przekonana, że część społęczeństwa używa maseczek w sposób nieprawidłowy. Zresztą widać to w sklepach i na ulicy. Wątpię też, żeby wszyscy (zwłaszcza starsi ludzie) prali je i dezynfekowali po każdorazowym, nawet kilkuminutowym, użyciu. Zdjęć, na które się powołujesz jeszcze nie widziałam.

  3. rzeczywistość jest naprawdę trudna, wiele osób się buntuje co widać nawet było po ostatnim weekendzie w większych miastach turystycznych. Okaże się jak teraz wpłynie luzowanie kolejnych obostrzeń 🙂

Dodaj komentarz