“Jak zwierzęta przeżywają żałobę” – Barbara J. King – recenzja książki

Share Button

“Jak zwierzęta przeżywają żałobę” autorstwa antropolog Barbary J. King to zbiór historii zwierząt, które doświadczyły żalu po utracie towarzyszy. Te historie pokazują, że przyjaźń i przywiązanie wykracza pomiędzy ramy międzygatunkowe. Podobnie jak w przypadku ludzi, zwierzęta doświadczają żałoby w różnym stopniu. Czasem może to być obojętność, a czasem wielka rozpacz.

Ta książka jest mocna i jeśli zastanawiasz się nad rzuceniem mięsa, po jej przeczytaniu nie powinieneś mieć z tym problemu. Autorka przypomina nam, że my, ludzie, zwykliśmy jedne zwierzęta kochać, a inne zjadać. A przecież wszystkie zwierzęta są czującymi istotami, z którymi można się zaprzyjaźnić. Książka podzielona jest na 15 rozdziałów, w których zostały omówione historie  zwierząt w obliczu śmierci współtowarzyszy. Nasuwa się więcej refleksji niż pytań – krowa, kaczka, koza czy świnia – to czujące stworzenia. Odczuwają strach, samotność i popadają w depresję.

W jednym z rozdziałów można przeczytać o wielkiej przyjaźni pomiędzy dwoma kurami:

„Pewnej kurze, starej i niemal ślepej, towarzyszyła druga – młoda i pełna sił. Zbierała pożywienie dla swojej towarzyszki i pomagała jej umościć się na noc na grzędzie. Wreszcie stara kura zdechła. Młodsza przestała jeść i coraz bardziej słabła. W ciągu dwóch tygodni ona także odeszła. Kury rozumieją i odczuwają. Przeżywają żałobę”.

Ta książka jest smutna. Nic w tym dziwnego, w końcu poruszane są w niej tematy krążące w okół śmierci… Ale nie tylko. Jeśli spojrzymy na zwierzęta nie poprzez pryzmat własnego talerza, zobaczymy w nich swoich braci mniejszych. Niektórzy czytelnicy mogą po przeczytaniu tej książki poważnie zastanowić się nad przejściem na wegetarianizm.

Jest także druga, ta jaśniejsza strona medalu. Mimo smutku związanego z żałobą książka przedstawia pewien aspekt nadziei, wiary w miłość, naszego połączenia z innymi istotami, co czyni ją poruszającą, ale i na swój sposób radosną. To miłość i przyjaźń dają nam prawdziwe szczęście, ale oczywiście co za tym idzie, również cierpienie.

“Jak się przekonaliśmy, zwierzę może kochać i może przeżywać żałobę. W 2006 roku uratowano z hodowli na <foie gras> trzy kaczki mulardy i zabrano je do azylu w Watkins Glen. <Foie gras> to tzw. stłuszczone wątróbki – produkt spożywczy otrzymywany drogą tuczu, czyli karmienia kaczek i gęsi na siłę, co powoduje ich cierpienie.

Wszystkie trzy mulardy miały stłuszczone wątroby. W najgorszym stanie były samce Harper i Kohl. Obydwa kaczory straszliwie bały się ludzi. Szczęśliwie w całej tej sytuacji kaczki były przyjaciółmi i właściwie cały czas spędzały razem.

Kaczory Kohl i Harper żyły w azylu cztery lata, co, zważywszy na ich traumatyczną przeszłość, było szczęśliwym i zaskakującym rezultatem. Gdy Kohl przestał chodzić i nie można było ulżyć jego bólowi, poddano go eutanazji. Harper patrzył zza stodoły, w której przebiegała cała operacja, i gdy było już po wszystkim, mógł zobaczyć ciało przyjaciela, leżące na słomie na podłodze stodoły.

Początkowo próbował porozumieć się z Kohlem w zwyczajny sposób. Nie otrzymawszy odpowiedzi, pochylił się i szturchnął go głową. Po dłuższych oględzinach i szturchaniu Harper położył się obok i oparł głowę i szyję na szyi Kohla. Pozostał w tej pozycji kilka godzin. W końcu Harper się podniósł i opiekunowie mogli zabrać ciało Kohla. Potem samotny kaczor chodził codziennie na swoje ulubione miejsce koło małego stawu, które wcześniej dzielił z przyjacielem. Tam siadał. Wysiłki mające na celu znalezienie mu nowego przyjaciela spełzły na niczym, co było tym bardziej smutne, że bez Kohla Harper stawał się bardziej nerwowy w obecności ludzi. Wszyscy pracownicy azylu zauważali jego depresję. Dwa miesiące później Harper także odszedł.”

 

Książkę czyta się jednym tchem. Poruszające historie zwierząt pozostają w pamięci na długo. Autorka opisuje te wydarzenia w sposób niezwykle autentyczny, z pewnością nie można przejść obojętnie wobec krzywdy zwierząt.

 

Parametry książki:

Wydawnictwo:Purana
Rok wydania: 2018
Format: 148×200
Ilość stron: 232
Oprawa: Twarda

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:

_______________________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na
Instagramie

8 myśli na temat ““Jak zwierzęta przeżywają żałobę” – Barbara J. King – recenzja książki

  1. Dzięki za ten wpis! Nie słyszałam o tej książce, ale po Twojej recenzji koniecznie po nią sięgnę! Zwierzęta naprawdę są bardziej niezwykłe niż nam się wydaje.

  2. Niesamowita książka. Najgorsze, że gdy zwierzęta cierpią, nie potrafią nam powiedzieć, o co chodzi. Mam psa i na jego podstawie widzę, że potrafi odczuwać dokładnie te same emocje, co my. dzięki za ten artykuł, poszukam tej książki. Każdy powinien ją przeczytać.

Dodaj komentarz