Pielęgnacja cery naczynkowej

Share Button

Cera naczynkowa, wrażliwa i cienka, jest trudnym do okiełznania rodzajem cery, wymaga wyjątkowo delikatnego traktowania. Posiadacze takiego rodzaj skóry wiedzą, że nie wybacza ona błędów. W skrajnym przypadku cera naczynkowa może się przekształcić w trądzik różowaty, a ten w formie skrajnej może doprowadzić do deformacji skóry na twarzy. Oczywiście, zawsze w podorędziu można liczyć na wsparcie medycyny estetycznej, jednak zawsze jest to jakaś ingerencja i to w dodatku kosztowna. Więc lepiej chuchać na zimne i zapobiegać pogorszeniu.

Ten rodzaj cery najczęściej posiadają kobiety rasy białej, o jasnej karnacji i jasnych oczach. Wiele osób używa błędnego określenia mówiąc, że ich skóra ma “popękane” naczynka. Otóż prześwitujące przez skórę naczynia nie są pęknięte, tylko przewlekle rozszerzone. Ściany naczynek z biegiem lat stają się coraz mniej elastyczne. Pod wpływem emocji lub zmiany temperatury gwałtownie rozszerzają się, a następnie zwężają, wracając do poprzedniego stanu, czyli powstaje klasyczny rumieniec. Przy cerze naczynkowej część tych naczyń nie wraca już do pierwotnego stanu skurczenia, co objawia się chronicznym rumieniem na policzkach (czy nawet na brodzie, nosie lub dekolcie) Skóra jest sucha, zaczerwieniona, napięta i nadwrażliwa.

Niestety, nie ma jednoznacznych zaleceń co co pielęgnacji cery naczynkowej, ponieważ na każdego zadziała inna metoda. Można by powiedzieć, że skóra naczynkowa jest kapryśna i chimeryczna, dlatego warto poszukać indywidualnej recepty. Na pewno nie zaleca się energicznego szorowania skóry twarzy np. szczotką soniczną ani traktowania buzi gruboziarnistymi peelingami. Trzeba też dokładnie dobierać kosmetyki do mycia i codziennej pielęgnacji, a powinny to być kosmetyki dedykowane do cery naczynkowej i wrażliwej. Trzeba pamiętać, że skóra jest cienka i nie ma wystarczającej warstwy lipidowej, dlatego tak ważne jest smarowanie jej tłustym kremem lub dedykowanymi olejami roślinnymi.

Zabiegi laserem zmniejszają zaróżowienie i zmniejszają ilość naczyń, jednak u osób ze skłonnością do rozszerzających się naczyń jednorazowy zabieg nie wystarczy i konieczne jest powtarzanie takich działań. Jak działa laser, zapytałam specjalistkę kosmetologii, Edytę Szubert z katowickiego gabinetu kosmetycznego Dermatis:

“Światło lasera pochłaniane jest przez hemoglobinę (barwnik krwi zawarty w czerwonych krwinkach) zamienia się w ciepło powodując obkurczenie i zamknięcie naczynia. Potrzebny jest czas, aby naczynie uległo resorpcji, czyli naturalnie zostało wchłonięte przez organizm”.

Niestety, dla posiadaczy cery naczynkowej odradzanych jest wiele czynności, które mogą nasilić stan podrażnienia. Oto lista:

  • Zajęcia outdoorowe, w których są zmienne warunki klimatu, na przykład: ostre słońce, śnieg, wiatr, raz ciepło, raz zimno – tak bywa w górach. Przesadą by było z tego rezygnować, ale nawilżanie tłustym kremem lub odpowiednimi olejami roślinnymi jest tym, czego potrzebujesz. Specjaliści kosmetolodzy doradzają jeszcze, by posiadacze cery naczynkowej nie opalali twarzy i przez cały rok stosowali filtry. Co Wy o tym sądzicie?
  • Sauna, ziołowe parówki (inhalacje nad miską pod ręcznikiem) są niewskazane ze względu na to, że otwierają pory i skóra jeszcze bardziej jest zaczerwieniona i podrażniona. No ale co, w takim razie nigdy więcej sauny, która oferuje tyle dobrodziejstw? Trzeba znaleźć ten złoty środek. Może niekoniecznie musisz rezygnować z sauny, tyle że skracaj czas spędzony tam i jeśli się da, wybieraj te sauny, w których panuje niższa temperatura (biosauna lub infrared).
  • Długie i gorące kąpiele potęgują rozszerzanie się naczyń, więc lepiej je zastąpić krótszymi prysznicami o umiarkowanej temperaturze wody.
  • Hm… aktywność fizyczna trochę taka bardziej intensywna, podczas której pocisz się i czerwienisz. Jeśli ciało i zdrowie pozwala ci na takie treningi, to będziesz z nich rezygnować ze względu na skórę? Znów – jest to kwestia do zastanowienia.
  • Hm nr 2… pikantne potrawy – eksperci wyszczególniają ten element jako niełaskawy dla wymagającej cery naczynkowej. A z drugiej strony wiadomo, że ostre zioła i przyprawy to prozdrowotne bomby. Więc co, będziesz rezygnować z kapsaicyny tylko przez wzgląd na problematyczną cerę?
  • Bardzo gorące potrawy również nie są wskazane przy tego rodzaju cerze.
  • Alkohol rozszerza naczynia krwionośne, a poza tym ogólnie nie jest zdrowy, więc lepiej go unikać.
  • Stres wywołuje emocje, a te powodują pąsy na twarzy. Czy da się uniknąć stresu? Nie, ale warto doskonalić techniki relaksacyjne.

Tak więc widzimy, jak wiele czynników może podrażniać delikatną i wrażliwą skórę, jednak to nie oznacza, że mamy się odizolować od czynników zewnętrznych i nie wychodzić z domu, chodzić kanałami, nie ćwiczyć ani nie jeść ulubionych, pikantnych potraw. Mówią, że wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem 🙂

Co lubi jeść cera naczynkowa, czyli niech Twój kosmetyk będzie Twym pokarmem, a pokarm kosmetykiem

Wygląd zewnętrzny jest odzwierciedleniem tego, co jemy (lub tego, czego brakuje w naszej diecie). Pielęgnacja cery powinna iść w parze z odpowiednią dietą, a oto najważniejsze zalecenia:

Nawadnianie

Picie odpowiedniej ilości płynów powinno wejść nam w nawyk. Niby jest to oczywiste, a jednak nie zawsze się odczuwa potrzebę pragnienia, więc trzeba pić nawet wtedy, gdy ciało nie daje wyraźnych sygnałów. Łatwo jest się odwodnić, a ten stan nasila suchość skóry, która i tak łatwo nie ma.

Warzywa, owoce i zioła bogate w witaminy i minerały: wit. C, E, K oraz cynk, miedź, selen i flawonoidy powinny na stałe zagościć w menu osób zmagającymi się z kłopotliwą cerą.

Witamina E

Przeciwdziała uszkodzeniom naczyń krwionośnych powodowanych przez nadmiar wolnych rodników. Znajdziemy ją w orzechach, słoneczniku czy w awokado. Witaminę E można także nakładać na twarz w formie wygodnego kroplomierza. Witamina E od Shamasa to 70-cio procentowy mix tokoferoli pozyskany z wysokogatunkowych ziaren słonecznika. Rozpuszcza się w tłuszczach, więc można ją mieszać z olejkami lub kremami. Preparat jest bardzo gęsty i zachęcający do tworzenia własnych mieszanek. 15 ml kosztuje 23 zł.

Witamina C

Właściwości antyoksydacyjne wpływają na wolniejsze starzenie się skóry. Witamina C uczestniczy w syntezie kolagenu budującego naczynia krwionośne. Witamina C jest bardzo wrażliwa na procesy obróbki termicznej i inne czynniki, takie jak np. tlen czy promienie UV, więc wszelkie surówki czy sałatki należy zjadać bezpośrednio po przygotowaniu, by ograniczyć do minimum straty wynikające z utleniania się tej witaminy. Najcenniejszym jej źródłem są świeże warzywa i owoce: dzika róża, porzeczki, truskawki, cytrusy, natka pietruszki, papryka czy kapusta. Olej z róży rdzawej od Shamasa zawiera sporo witaminy C sprzyjającej poprawie cery naczynkowej. Regeneruje skórę pozostawiając na niej ochronny płaszcz lipidowy. Oleju tego można używać zarówno samodzielnie, zamiast kremu, jak również może też wchodzić w skład własnych kompozycji kosmetycznych. Olej z róży rdzawej (tłoczony na zimno, nierafinowany) zaskoczył mnie cudownym kolorem, który nałożony na skórę imituje delikatną opaleniznę.  30 ml kosztuje 38 zł.

Na uwagę zasługuje jeszcze hydrolat z róży damasceńskiej, który z racji zawartej witaminy C także jest dedykowany do cery naczynkowej. Rozpylana woda różana koi, nawilża i odżywia cerę, a przy tym ma niesamowicie piękny aromat. W dodatku, jeśli woda różana się skończy, możesz butelkę z atomizerem napełnić wodą lub tonikiem i ponownie wykorzystać 🙂 100 ml hydrolatu różanego kosztuje 25 zł.

I jeszcze ostatni olej, którym warto pielęgnować cerę naczynkową, jest to olej z aronii, który Shamasa proponuje stosować na noc. Oczywiście bogaty w witaminę C, a przy tym – jak zapewnia producent – jest to jeden z najczystszych olejów, ponieważ owoce aronii odporne są na działanie metali ciężkich. Jest to lekki olej, który łatwo się wchłania. Można go także włączyć do pielęgnacji skóry głowy. Sprawdzi się przy poparzeniach słonecznych, gdy skóra jest zaczerwieniona i podrażniona. 50 ml oleju z aronii kosztuje 36 zł.

Zestaw olei do cery naczynkowej od Shamasy kupisz tu: KLIK

Witamina K

Przyspiesza proces wchłaniania się podskórnych siniaków i redukuje zaczerwienienia. Pobudza aktywność substancji odpowiedzialnych za proces krzepnięcia krwi, dzięki czemu następuje szybsze uszczelnienie uszkodzonego naczynia krwionośnego, zatrzymanie wypływu krwinek, a przez to zmniejszenie widoczności zaczerwienień. Kosmetyki z witaminą K poprawiają koloryt skóry oraz rozjaśniają zasinienia m.in. na nogach będące następstwem kumulowania się “pajączków” w jednym miejscu.W produktach spożywczych witamina ta jest dostępna m.in. w ciemnozielonych warzywach liściastych: szpinak, lucerna, sałata rzymska, rukola, botwinka, jarmuż oraz w brokułach, szparagach, rzeżusze, brukselce, kapuście, awokado.

Na koniec jeszcze raz podkreślę – jeśli masz cerę naczynkową, to bardzo o nią dbaj, ale jeśli nie chcesz, nie rezygnuj z ulubionych czynności, które korzystnie wpłyną na pozostałe funkcje organizmu. Znajdź złoty środek 🙂

Partner wpisu:

https://www.shamasa.pl/pl/
_______________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na Instagramie

21 myśli na temat “Pielęgnacja cery naczynkowej

  1. Nie mam cery naczynkowej, ale widzę, ze z wiekiem robi sie coraz bardziej wrażliwa. Kremy antyalergiczne i kapsułki to podstawa. Ja używam od Pat@Rub.

  2. Moja mama posiada cerę naczynkową, niestety lubi ona ostre przyprawy i jedzenie 🙁 będę musiała jej o tym powiedzieć, by trochę ograniczała.

  3. Moja mama ma cere naczynkową. Pokaże jej twój post. Ja za to mam bardzo wrażliwą i ciężko mi dobrać kosmetyki, które mnie nie podrażnią i uczulą.

  4. Cera naczynkowa, wrażliwa i cienka to moja cera. Na co dzień wymaga wyjątkowo delikatnego traktowania. Niestety czeto pomimo prawidłowej pielęgnacji i tak widać zaczerwienienia. Dziękuję za poradnik. W rodzinie niestety to u nas genetyczne.

  5. ja jestem makijażystką i niestety cera naczynkowa jest naprawdę bardzo wymagająca 🙂 jednak dzięki odpowiedniej pielęgnacji oraz zabiegom medycyny estetycznej da się z nią delikatnie walczyć i leczyć 🙂

Dodaj komentarz