Nasiona konopi – nasze zapomniane skarby

Share Button

Spadły mi z nieba nasiona konopi. I to wcale nie gotowa, zmielona mąka, ale całe nasiona. No dobra, chyba się domyślacie, że żadna manna mi z nieba nie spadła, tylko dostałam paczuszkę od HempKing. Od razu postanowiłam, że zrobię z nich ciekawe danie. Tu taka mała dygresja, w dzisiejszym artykule skupię się głównie na spożywczym aspekcie jadalnych i legalnie dostępnych w Polsce nasionach konopi siewnej (lub siemienia konopnego). Ten gatunek konopi ma długą i bogatą tradycję, dawniej surowiec był wszechstronnie wykorzystywany.  Historia konopi jest bardzo stara i poświęcę tej zacnej roślinie jeszcze niejeden artykuł. A póki co, wróćmy do tematu głównego.

Siemię konopne w kuchni

Przyznaję, że do dnia dzisiejszego nie miałam okazji wypróbować tych nasionek w kuchni. Raz tylko wiele lat temu, w czeskim sklepie, dostałam jako gratis paczuszkę siemienia konopnego. Niestety, jego zapach był bardzo nieprzyjemny, stęchły, a kolor szary. Surowiec mnie zniechęcił, dlatego dotąd moje zainteresowanie nim było zerowe.

Nasiona dostały drugą szansę i zdecydowałam się je wypróbować. Te od HempKing przetestowałam i z czystym sumieniem mogę je polecić. Produkt jest świeży, zapach prawidłowy, kolor lekko brązowy, wszystko tak, jak być powinno.

Konopią siewną (cannabis sativa) powinny się zainteresować drodzy koledzy i koleżanki weganie i wegetarianie. Dostarczają wszystkich niezbędnych aminokwasów, zdrowych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3-6-9, błonnika oraz witamin – w tym witaminy E i składników mineralnych.

A oto, co o niełuskanych nasionach pisze producent:

  • Niełuskane ziarna konopi najwyższej jakości
  • Bogate w witaminy A, B1, B2, B3, B6, C i E
  • Zawierają cenne minerały takie jak fosfor, magnez, cynk czy żelazo
  • 100% organiczne / 100% naturalne
  • Bez GMO i nawozów sztucznych
  • Idealny dodatek to kuchni i wzbogacenia diety
  • Produkt poddawany stałej kontroli jakości

Przepis na smaczne, wysokobiałkowe danie 

Składniki:

paczuszka kaszy gryczanej
2-3 łyżki nasion konopi
cebula
mozzarella
olej do smażenia
czerwona, wędzona słodka papryka w proszku
sól

Moja propozycja sosu:

mały kubek śmietany
wyciśnięty sok z czosnku niedźwiedziego (ok. 50 ml)
trochę masła

 

Kaszę gryczaną wsyp do rondelka i ugotuj bez woreczka. W drugim rondelku ugotuj nasiona konopi. Usmaż cebulę. Pokrój mozzarellę w plasterki. Wszystkie składniki wymieszaj, dodając czerwoną, wędzoną słodką paprykę w proszku. Gotuj pod przykryciem na bardzo małym ogniu, by wszystkie składniki się zaprzyjaźniły.

Sos: w rondelku rozpuść masło, dodaj trochę śmietany 18 i 50-tkę wyciśniętego soku z czosnku niedźwiedziego.

Nie ukrywam, że nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tym daniu, ale wyszło bardzo smaczne. Ziarna konopi w środku były miękkie, a łuski, które je otaczały, były na tyle zmiękczone od gotowania, że nie było kłopotu z ich zjedzeniem. Sądzę, że dwie przyprawy zadecydowały o wyjątkowym smaku dania, były to cebulka i wędzona papryka. Lepiej ich nie pomijać. Ciągnąca się mozzarella stanowiła wisienkę na torcie. Sos z czosnku niedźwiedziego – zdaję sobie sprawę, że to szalona kompozycja, zważywszy, jak krótko rośnie u nas ta roślina. Ale jeśli macie okazję i uda Wam się go zdobyć, to zróbcie taki sos, jest pyszny.

Nasiona konopi są produktem bardzo sycącym, szczególnie w połączeniu z kaszą. Jeśli lubicie nowe, niecodzienne kompozycje smakowe, moja propozycja obiadowa powinna Wam przypaść do gustu.

Partner wpisu: 

_______________________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na
Instagramie

10 myśli na temat “Nasiona konopi – nasze zapomniane skarby

  1. Do tej pory korzystałam jedynie z oleju z konopi bo słyszałam o jego wszechstronnym zastosowaniu nie tylko jako pożywienie, ale także w kosmetyce. Z chęcią wypróbuję ziarna w kuchni szczególnie ze względu na bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych:)

Dodaj komentarz