Mleko owcze – skarb w górach ukryty – wywiad z psychodietetykiem Justyną Brzezińską

Share Button

Wiele ostatnio się słyszy na temat kontrowersji wokół mleka. Pić czy nie pić, a jeśli tak, to jakie. Sporo sprzecznych informacji do nas dociera. Dzisiejszym gościem wegedrogi jest psychodietetyk Justyna Brzezińska, autorka bloga edukatordietetyczny.pl z którą porozmawiam na temat plusów i minusów spożywania nabiału.

 

 

Agata: Witaj Justyna, cieszę się, że znalazłaś chwilę, by omówić parę spraw związanym z mlekiem. Często słyszymy, że mleko jest dobre dla cieląt i niemowląt. Czyli pijąc je w wieku dorosłym możemy sobie zaszkodzić?

Justyna: Prawda. Mleko jest przeznaczone dla małych dzieci tak do 3 roku życia. Najbardziej idealnym pokarmem dla niemowlęcia jest mleko matki, które zawiera łatwostrawne białko, cukry, tłuszcze, a także witaminy oraz oligosacharydy stanowiące pożywkę dla dobroczynnych bakterii jelitowych.

Mleko krowie zawiera ciężkostrawne białka i cukry, jest śluzotwórcze i zakwasza organizm. Nie powinno się go w ogóle spożywać przy chorobie wrzodowej, nadkwasocie, reumatyzmie, artretyzmie, chorobach nerek, bólach głowy, nadciśnieniu, niedociśnieniu, przy zaparciach i chorobach jelit, łuszczycy i alergii.

Agata: Rzeczywiście, sporo jest tych przeciwwskazań. A jak to jest w przypadku przetworów mlecznych owczych i kozich?

Justyna: Jeżeli już nie możemy obejść się bez mleka, dobre będzie mleko kozie i owcze oraz sery kozie i owcze o właściwościach ocieplających dla naszego organizmu. Nie są one tak śluzotwórcze i są łatwiej przyswajalne. Zalecam jednak, by spożywać je w umiarkowanych ilościach – wtedy będziemy mogli cieszyć się ich odżywczymi właściwościami.


Agata: Masz piękne koty. Czy piją mleko?

Justyna: Mam malutkie kotki i kupuję im mleko pasteryzowane bez laktozy. Mają dopiero 5 miesięcy, ale widzę jak naturalnie odsuwają mleko. Mając 3 miesiące piły mleko w dużych ilościach, teraz zdecydowanie mniej. Za to zaczęły pić wodę, której w ogóle nie chciały pić wcześniej.

Agata: Obserwując nasze zwierzaki możemy się od nich wiele nauczyć. A jakie jest Twoje zdanie na temat jogurtów lub kefirów, czyli sfermentowanych produktów mlecznych?

Justyna: Jogurty naturalne czy kefiry są bardzo zdrowe. Podczas procesu fermentacji, wstępnie przetrawione, dzięki działaniu bakterii mlekowych, są łatwiejsze do strawienia przez organizm ludzki. Dzięki temu osoby z nietolerancją laktozy mogą takie produkty spożywać. Jednak i tutaj warto zaznaczyć, że nie dla wszystkich są one zalecane. Na pewno dobrze wpływają na florę bakteryjną jelit, przywracając homeostazę. Jednak nie powinny ich spożywać osoby osłabione, wychłodzone, z nieżytami żołądka, alergiami, kaszlem, katarem.

Agata: Bo są śluzotwórcze, jak to nabiał. Jeśli już jesteśmy przy alergiach pokarmowych, jakiego rodzaju uczulenia możemy się nabawić?

Justyna: Jeżeli chodzi o alergie na mleko krowie, to pewien rodzaj białka mleka krowiego jest uważany za najbardziej alergizujący. Co prawda mleko kozie i owcze też je zawiera, jednak w mniejszej ilości. Nie można stwierdzić na 100% że mleko kozie lub owcze nie będzie uczulać, jednak zdarza się to zdecydowanie rzadziej.

Agata: Będąc w górach zawsze kupuję owcze przetwory mleczne. Owce wypasane na halach, jedzące zieloną trawę dają lepsze mleko niż krowy, które często męczą się w betonowych boksach, karmione paszą, prawda?

Justyna: To prawda, mleko pochodzące od kozy czy owcy jest z reguły o wiele bardziej zdrowe niż mleko krowie. Są to zwierzęta bardzo czyste i wypasane na terenach odznaczających się zdecydowanie mniejszym zanieczyszczeniem środowiska.

Agata: Między innymi dlatego nabiał owczy ma więcej wartości odżywczych niż krowi?

Justyna: Zdecydowanie tak.

Zarówno mleko kozie jak i owcze jest szybciej trawione przez człowieka, więc substancje odżywcze są lepiej wchłaniane.

Mleko kozie charakteryzuje się 2 razy większą ilością krótko- i średnio-łańcuchowych kwasów tłuszczowych. Znaczy to, że nie wymagają do przyswojenia żółci, są najlepszym źródłem energii, regulują funkcjonowanie nabłonka w jelitach, działają przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo.

Nabiał owczy i kozi zawiera wysoki poziom selenu, wykazuje działanie antyoksydacyjne i przeciwwirusowe. Owcze jest bogatym źródłem kwasu orotowego, który ma właściwości antykancerogenne, spowalnia proces starzenia się organizmu, działa wspomagająco podczas leczenia stwardnienia rozsianego, a także poprawia funkcjonowanie wątroby.

Zawiera karnityny, które wpływają pozytywnie na poziom cholesterolu we krwi jak i poziom cukru. Mleko owcze zawiera więcej składników mineralnych takich jak wapń, fosfor i potas w porównaniu z mlekiem krowim. Ogólnie pod względem zawartości witamin mleko owcze przewyższa mleko krowie.

Agata: Czy matki w ciąży i niemowlęta mogą pić mleko owcze i kozie?

Justyna: Jeżeli chodzi o niemowlęta to oczywiście najlepiej jest kiedy niemowlę pije mleko matki – ale jeżeli nie jest to możliwe, mleko owcze i kozie jest lepszym wyborem niż mleko krowie zarówno ze względu na jego lepszą strawność jak i wartości odżywcze.

Kobiety w ciąży – również mogą spożywać kozie i owcze mleko oraz ich produkty mleczne jeśli są dobrze przez nie tolerowane.

Agata: Dziękuję za cenne informacje 🙂

Wszystkich czytelników zachęcam do odwiedzania górskich krain. Kupując owczy nabiał przy okazji wspieracie lokalnych rolników 🙂

_______________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na Instagramie

11 myśli na temat “Mleko owcze – skarb w górach ukryty – wywiad z psychodietetykiem Justyną Brzezińską

  1. Od dawna unikam mleka w czystej postaci,ale to dlatego,że nie lubie smaku, zapachu. Roślinne mi smakują. Ale zato sery… oscypki i wszelkie inne – niebo w gębie… 🙂 Lubię testować! Szczególnie w podróży.

  2. Świetny post. Kiedyś byłam w górach i zakochalam się w serze, serio. 🙂 Mleko piję głównie krowie, ale jak tylko pojawię się w górach spróbuję to mleko owcze.

  3. Nie wyobrażam sobie życia bez nabiału. Choć wiem, że mleko krowie powinnam odstawić. Jednak nie do konca mi sie to udaje. O owczym nigdy nie myślałam. Chyba będę musiała się bardziej zaintesować tym tematem.

  4. Jeśli mleko owcze jest tak samo “smaczne” jak kozie – to nie, dziękuję, nie skorzystam :))
    Ale jeśli jest tak dobre jak oscypki – to pierwszy stanę w kolejce do owczej mleczarni 😉

  5. Ja przestawiłem się na “mleko” roślinne, choć w ogóle mleko używam sporadycznie. Od tego czasu dużo lżej się czuję (mimo, że nie mam żadnych nietolerancji pokarmowych), więc tego się trzymam. Niemniej, gdybym miał wybierać, to rzeczywiście preferowałbym mleko kozie lub owcze – nie każdemu wprawdzie mleko kozie posmakuje 😉

  6. Cenne uwagi pod kątem niemowląt i kobiet w ciąży. Zwykle zastanawiamy się – czy można – pić mleko i czy aby na pewno dziecku to nie zaszkodzi. Swoją drogą nie sądziłam, że nabiał kozi jest lepszy od krowiego.

  7. Żeby w górach kupić 100% owcze sery, trzeba je specjalnie zamawiać. Nie da się od ręki kupić sera bez dodatku mleka krowiego. Ale czysto owczy jest fantastyczny w smaku 🙂

  8. Nie wiem czy umiałabym wypić samo mleko kozie czy owcze, jakoś się tego obawiam. Bez krowiego i jego przetworów ciężko mi jest wyobrazić sobie życie. Po lekturze Twojego wpisu mam jednak ochotę trochę ograniczyć jego spożycie.

  9. Dobra, a jak to się ma do mleka kupowanego w kartonie w markecie? Niby krowie, a jednak pasteryzowane (chyba). Jako dziecko piłam kozie, bo dziadki kozy hodowali, a później już o nim zapomniałam. Świetny tekst 🙂

Dodaj komentarz