Gruzja top 12 – dlaczego musisz tam pojechać. Przygoda, przyroda, kultura, architektura, kuchnia, wino, góry… i nie tylko

Share Button

Dlaczego warto pojechać do Gruzji, przedstawiam subiektywną top listę. Kolejność (nie)przypadkowa. 

Lista się miała składać z 10 punktów, ale ciągle mi się coś nowego przypomni.
Koniec, basta, już nic nie dopisuję, bo dnia zabraknie!

A zatem – gamardżoba 🙂 

12. Gruzini lubią Polaków

Gruzja to wymarzony kierunek na wakacje. Może między innymi dlatego, że bardzo lubią tam Polaków. Swego czasu w jednej z winiarni w mieście Signagi wznosili toast prezydenci Gruzji i Polski. I ja też tam byłam, wino piłam i toast wznosiłam.

 

11. Drugi najdłuższy mur na świecie 

Miasto Signagi jest otoczone drugim najdłuższym murem na świecie, ustępując tylko Wielkiemu Murowi w Chinach. Większość muru nadal stoi, podobnie jak wszystkie jego 29 wież. Położony na wzgórzu, w środku rozległej winnej równiny, mur oferuje spektakularne widoki we wszystkich kierunkach i służył jako pierwszy bastion, ostrzegając przed inwazją z Persji

10. Biesiady

W Gruzji  dobrze spędzą czas smakosze dań nie tylko mięsnych. Również wegetarianie znajdą coś dla siebie. Właśnie zakupiłam książkę o kuchni gruzińskiej i jestem mile zaskoczona, ile bezmięsnych dań figuruje w ich karcie kulinarnej.

Gruzińskie biesiady to uczty z bogatymi rytuałami. Każda uczta zaczyna się od przemówienia tamady (“wodzireja stołu”).  To on wyznacza moment, kiedy można chwycić za kielich i wysłuchać toastu, a także dba o porządek podczas biesiady. Podczas takiej uczty czułam się bardzo uroczyście i wyjątkowo. Aby nie urazić gospodarzy, trzeba pamiętać o kilku sprawach (instruktaż dla Polaków 😉 )

– chwalić domowe wino, nawet gdy smakuje jak sikacz

– kielicha do toastu nie wypijać “na eksa” (tzn. od razu do dna), jak to bywa w innych krajach 😉

– po toaście wzniesionym przez tamadę wypija się pomału kielich. Czas między jednym a drugim toastem wykorzystuje się na rozmowy, opowiadanie dowcipów oraz śpiewanie. Kolejnego kielicha można wypić dopiero, gdy tamada wzniesie kolejny toast.

 Ja niestety popełniłam wszystkie możliwe błędy.

9. Romantyczne spacery

Gruzja to bardzo stary kraj, wiele dróg jest wybrukowanych gładkimi kamieniami, co nadaje niepowtarzalny, romantyczny klimat. W takich miejscach nietrudno spotkać koty. 

 

8. Uzdrowisko w Borjomi i wulkaniczna woda

Borjomi to uzdrowisko słynące z leczniczych wód mineralnych i świetnego mikroklimatu. Kurort w Borjomi zawdzięcza swe walory dziewiczej przyrodzie okolicznych gór. To tu można się zaopatrzyć w wodę o unikatowym składzie, pochodzenia wulkanicznego. Woda Borjomi posiada w swoim składzie ok. 60 minerałów.

 

7. Niesamowite perły architektoniczne – Dawid Garedża 

Kompleks monastyrów wykutych w skale przy granicy z Azerbejdżanem to obowiązkowy obiekt  do zwiedzenia. Dawid Garedża (VI w.) usytuowany jest w Kachetii we wschodniej Gruzji, na półpustynnych stokach góry Garedża.

 6. Niesamowite perły architektoniczne –  skalne miasto Wardzia

Twierdza militarna (1185 rok) z czasem przekształcona w kompleks klasztorów. Niezwykłe, że w skałach wydrążono 6000 pomieszczeń mieszkalnych, magazynowych, salę główną świątyni, duża salę balową, liczne jadalnie, piwnice na wino… Niestety trzęsienie ziemi w 1283 roku zniszczyło około 2/3 miasta. Obecnie Wardzia to strome, skalne zbocze pełne ukrytych ścieżek, schronień i tuneli.

5. Gruzińska Droga Wojenna

Pomnik przyjaźni polsko-gruzińskiej w drodze do Kazbegi.

Cała Gruzińska Droga Wojenna liczy 208 kilometrów i wiedzie od Tibilisi do Władykaukazu w Północnej Osetii. Najwyższy punkt tej trasy leży prawie 2400 metrów nad poziomem morza. Szlak był wykorzystywany od wieków nie tylko do przemarszu wojska, ale i do celów handlowych. A obecnie turystycznych.

4. Park Narodowy Lagodekhi

W Lagodekhi nocowaliśmy w Domu Polskim u tamady Jerzego Ciemnołońskiego. Pan Jerzy to bardzo miły i pomocny człowiek.

Do Parku Narodowego w Lagodekhi powinni się wybrać pasjonaci przyrody, ponieważ park jest ostoją unikatowych gatunków drzew i innych okazów botanicznych. Ja byłam bardzo oczarowana. Czułam się tu jak w jakimś prastarym lesie z czasów dinozaurów. Trasa przez dziewiczy las prowadzi aż do wodospadu, w którym można się nieco schłodzić.

Aha, jeszcze jedno. W tym lesie jest coś dziwnego. Dostaliśmy jakichś dziwnych potówek. W sumie nie pamiętam, może to były ugryzienia małych owadów lub inna alergia, ale na wszelki wypadek miejcie osłonięte ciała

3. Trzy dni w siodle górami aż do granicy z Dagestanem. 

Wyprawa do jeziora Czarnych Skał obejmuje dystans ok. 50 km w obie strony, które my przemierzyliśmy konno. Droga prowadziła przez rzekę, krzaczory i chaszcze. Niektóre miejsca na szlaku były tak trudne do przejścia, że musieliśmy prowadzić konie, bo się bały. 

Jezioro Czarnych Skał położone jest na wysokości ok. 3000 m i przez jego środek biegnie granica z Dagestanem. Ponieważ jest to teren przygraniczny, a stosunki Gruzji z Rosją są dość… napięte, konieczne jest wynajęcie rangera (uzbrojonego strażnika). 

Nocowaliśmy w starej chałupie, a  wieczorami bawiliśmy się przy ognisku z pogranicznikami, pijąc gruzińską regionalną, wysokoprocentową czaczę. Zupełnie jak słowiańscy kowboje. Były śpiewy, muzyka, tańce oraz rozmowy o wojnie…

 

2. Świątynia w Gergeti Cminda Sameba

Jeśli nie planujecie szczytowania na najważniejszą górę Gruzinów, polecam chociaż trekking do kościoła w wiosce Gergeti. Wyrusza się z miasta Kazbegi. Cminda Sameba położona jest na wysokości 2170 m n.p.m. i jest jednym z symboli Gruzji. Niesamowita energia jest w tym miejscu, naprawdę zachęcam do odwiedzenia.

1. Kazbek

Znany jako Mkinwarcweri (Lodowy Szczyt) to drzemiący wulkan. Kazbek, będący wizytówką Gruzji, często mylnie jest uważany za najwyższy szczyt Gruzji. A tak naprawdę jest trzecim wierzchołkiem tego kraju po górze Szchara (5201 m) i Dżangitau (5058 m). Leży we wschodniej części centralnego Kaukazu na granicy z Osetią Północną. 

Z informacji technicznych:

Na zdobycie Kazbeka zeszło nam 8 dni (liczę razem z noclegiem na kwaterze u gospodyni Nazi, w Kazbegi). Pogoda nam wybitnie nie dopisała.

Do stacji Meteo na wysokości 3600 n.p.m. idzie się lodowcem. W Meteostacji można się przespać oraz upichcić posiłek Kaukaz – z czym to się je? W górach jest wszystko co kocham .

Kolejne miejsce, gdzie można przenocować w ortalionowym M1 znajduje się na wysokości 4470 i jest to plateau.

Celem mojego wpisu o Gruzji nie jest relacja z wyprawy na Kazbek, mimo to uważam, że jest to kultowa góra. Więc jeśli tylko macie warunki, napierajcie:)


______________________________________________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na Instagramie

 

Zajrzyj jeszcze:

 

 

 

 

 

 

 

19 myśli na temat “Gruzja top 12 – dlaczego musisz tam pojechać. Przygoda, przyroda, kultura, architektura, kuchnia, wino, góry… i nie tylko

  1. Bardzo dobrze czytało się twój tekst, ale jeśli mogę coś doradzić – powiększ zdjęcia, żeby dały obraz tego, co opisujesz, przynajmniej w namiastce. Myślę, że więcej informacji zapadłoby czytelnikowi w pamięć, ponieważ 80% z nas to wzrokowcy

  2. Kiedyś o Gruzji się nie mówiło wcale. Dobrze, że ktoś kiedyś zaczął ją promować. Mnie najbardziej ciągnie tam jej naturalne piękno.

  3. Nie jestem fanem biesiad, aczkolwiek pozostałe 11 punktów są jak najbardziej przekonujące. Gruzińskiej kuchni również bym spróbował, słyszałem o niej już wielokrotnie! Pozdrawiam 🙂

  4. Na Gruzję zbieram juz od dawna, uwielbiam ten kraj. Tylko jednego nie rozumiem, skoro kochasz zwierzęta, jesteś vege to jak możesz jechać na koniu?! W miejsce gdzie się boi ! Nigdy by mi to nie przyszło do głowy jako wege…przecież to nie tylko niejedzenie mięsa..

    1. Dziękuję za komentarz. Jest on co prawda antypatyczny, lecz przynajmniej szczery. A co Ty byś zrobiła na moim miejscu? Zostałabyś sama na kwaterze 3 dni, czekając aż grupa wróci z wycieczki konnej? Nie mam zamiaru mijać się z prawdą. Wpis, co można robić w Gruzji, obejmuje również jazdę konną, w której brałam udział. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień. P.s. idąc Twoim tokiem rozumowania posiadanie kota bądź psa w domu jest barbarzyństwem.

  5. Niesamowity kraj. Piękny i bogaty. Oglądając te zdjęcia przypomniałem sobie nasze wizyty w Ukrainie: skalne miasta, gościnność, sympatia dla Polaków, pasma górskie ciągnące się w nieskończoność, zamki, twierdze, klasztory, świątynie etc, etc. Można by w nieskończoność wymieniać 🙂 Dzięki za tę podróż! Świetny post!

  6. Niesamowity kraj! Jeszcze go nie znam, ale jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia. I to nie tylko z powodu nr 12 – Gruzini lubią Polaków, choć to ważne, bo rzadkie niestety. Ale głównie z powodu architektury i niezwykłego klimatu tego kraju.

  7. Grafy na Gruzję mają wielki apetyt od dawna. Niestety Maksik pokrzyżował nam plany. Nie narzekamy, maluch był projektem przemyślanym, ale musimy poczekać aż trochę podrośnie. Na razie wybieramy nieco inne kierunki.

Dodaj komentarz