Felinoterapia – leczenie kotem

Share Button

Felinoterapia to terapia z udziałem kota. Nazwa wywodzi się z łacińskiego słowa felis (kot) oraz greckiego therapeia (opieka, leczenie). Jest to jedna z gałęzi zooterapii.

Dla kogo przede wszystkim:

W kolejce do kociego lekarza powinny się ustawić:

– osoby starsze,

dzieci niepełnosprawne (zarówno umysłowo, jak i ruchowo),

– osoby nadpobudliwe, cierpiące na ADHD,

– osoby autystyczne, z zespołem Aspergera,

– osoby z zaburzeniami zachowania i emocji, z zaburzeniami lękowymi,

– osoby nieśmiałe i zahamowane   społecznie,

– osoby cierpiące na depresję, z chorobą Alzheimera, z różnymi innymi chorobami psychicznymi,

– osoby z uszkodzeniami słuchu oraz uszkodzeniami wzroku,

– osoby z dystrofią mięśniową lub artretyzmem

 

Właściwości lecznicze okładu z ciepłego kota

Temperatura ciała kota jest o kilka stopni wyższa od temperatury ciała człowieka. Kontakt ze zwierzęciem miejscowo ogrzewa dany obszar ciała człowieka działając kojąco. Kot wyczuwa, te bolące obszary, kładąc się w ich okolicach, działając prawdziwie terapeutycznie.

 

Kocie mruczenie na nadciśnienie

Koty mruczą z częstotliwością 25Hz, czyli taką, która idealnie współgra z biorytmem ludzkiego organizmu. Niskie częstotliwości działają na ludzki organizm rozluźniająco i relaksująco.

Mruczący kot obniża ciśnienie krwi u człowieka znajdującego się w jego pobliżu. I to zarówno wówczas, gdy głaszczemy futrzaka, jak i wtedy, gdy tylko siedzimy blisko niego.

Dlatego osobom z nadciśnieniem poleca się kociego kompana. Znacznie zmniejszy ryzyko chorób związanych z nadciśnieniem.

 

Kocie mruczenie wspomaga serca leczenie

Kocie mruczenie łagodzi stres i napięcie emocjonalne.

Dlaczego tak się dzieje?
Mruczenie kota działa na zasadzie wibracji i ma korzystny wpływ na organizm człowieka. Badania wykazały, że ryzyko zawału serca wśród właścicieli kotów jest o 20% niższe niż wynosi średnia.

Szacuje się, że ryzyko wystąpienia chorób serca u posiadaczy kotów jest o 40 proc. niższe niż u innych. Obecność kota zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału serca.

Koty uśmierzają ból

Kot wyczuwa bolesne miejsca na naszym ciele i układa się w ich pobliżu. W jednym z badań wykazano, że kocie mruczenie ma działanie przeciwbólowe również w relacji międzykociej. Koty mruczą także kiedy są chore, ranne lub podczas porodu.

 

Kot chirurgiem

Częstotliwość kociego mruczenia przyspiesza zrastanie się kości, i to nie tylko u mruczków, ale i u ludzi. Badania wykazały, że kocie mruczenie zmniejsza ryzyko rozwoju osteoporozy oraz łagodzi objawy reumatyzmu.

Podobnie jak na kości, działa też na uszkodzone mięśnie. To dlatego po operacjach czy zranieniach nasze mięśnie szybciej się zagoją, jeśli mamy w domu kota.

 

Spokój, harmonia i ból głowy masz z głowy

Kot pomaga też na ból głowy. Wystarczy umieścić nasze czoło blisko karku zwierzęcia. Ciche mruczenie będzie miało korzystny wpływ na nasz układ nerwowy i zmniejszy intensywność odczuwanego bólu.

Niedawno amerykańscy i niemieccy badacze przeprowadzili eksperyment, w którym wzięło udział około dziesięciu tysięcy ochotników, którzy żyją pod jednym dachem z kotem. Pomiary stanu zdrowia fizycznego i testy psychologiczne wykazały, że koty nie tylko przynoszą ulgę w bólu, ale też skutecznie przyczyniają się do poprawy nastroju. Naukowcy uważają, że posiadanie kota sprawia, że stajemy się bardziej spokojni i opanowani. Przy czym najbardziej korzystny wpływ na człowieka mają długowłose zwierzęta.

 

Dłuższe życie

Przeprowadzone badania wykazały, że ludzie, którzy mają koty, żyją przeciętnie o pięć do dziesięciu lat dłużej niż ci, którzy nie mają w domu kota.

 

Kot daje poczucie szczęścia

Głaskanie kociego futerka i przytulanie się do niego stymuluje produkcję endorfin w organizmie, czyli hormonu szczęścia. Całość daje relaksujący efekt. Ponadto, miłośnicy kotów w 70% przypadków dożywają sędziwego wieku.

_________________________________________________________________________________
Spodobał się artykuł? Uważasz, że inni powinni go przeczytać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz lub skomentujesz,
dołączysz do mojego fanpage na Facebooku
dołączysz do obserwatorów na
Instagramie

15 myśli na temat “Felinoterapia – leczenie kotem

  1. Cudny wpis. O matko jak mi poprawił nastrój. Dziękuję kochana <3 Tak, słyszałam o wielu zaletach kotków. Ja je uwielbiam, choć u kogoś. My mamy psa. Ale też wiem, że na piesy są świetne na serce. Podobnie jak koty powodują uspokojenie pracy serca. Ale wiesz co? Wydaje mi się, że większość zwierzątek ma takie działanie. Bycie z nimi, opieka czy nawet obserwowanie ich tak od czasu do czasu nawet gdzieś tam wpływa na nas dobrze, czasem kojąco. Ale zwierzę w domu to przede wszystkim obowiązek. Nie wolno o tym zapominać. Ściskam Cię mocno.

    1. Dziękuję za mądry komentarz. Zgadzam się, że zwierzętami trzeba się w pierwszej kolejności opiekować. Cieszę się, że mój artykuł poprawił Ci nastrój, również ściskam 🙂

  2. Bardzo dobry artykuł, aczkolwiek jako posiadacz kota nie do końca mogę się zgodzić ponieważ moje doświadczenia podpowiadają mi co innego. Mój czarny kot (Rebel) jak na razie podnosi mi ciśnienie i strasznie wariuje. Oblał kawą ścianę i zbił lusterko.

    Czasami zdarza mu się mruczeć i faktycznie jego futerko jest bardzo miłe w dotyku, ale to pewnie dlatego, że je lepiej ode mnie.

    Czy jest możliwe, że kot nie ma jeszcze wszystkich funkcji leczniczych ponieważ jest za młody (ma 9 miesięcy) i dopiero dorośnie do bycia lekarzem? Kiedy moją narzeczoną bolała głowa to wiedząc, że kot jest lekarstwem na całe złe położyłem go jej na czoło. Nasz Rebel nie był jednak zainteresowany pomocą i czmychną od razu. Chyba mamy popsutego kota. :/

    1. Bardzo możliwe, że młody, “popieprzony” kotek nie spełnia funkcji lekarza, gdyż jest młody i “popieprzony”. Pamiętam, jak kiedyś poszłam do dentystki, taka mała dziewczynka, chyba niewiele po studiach. Bardzo się niecierpliwiła, że się wiercę na fotelu, co nie poprawiało komfortu naszej współpracy. I tak może będzie też w przypadku kociego lekarza, musi być cierpliwy i trochę starszy. Tak więc, Rebel nie jest popsuty, tylko młody 🙂

  3. Zawsze wierzyłam w niezwykłą moc kotów, ich udomowienie, specyficzne przywiązanie do człowieka, a jednak nie odbierające im wolności, przemawia na ich korzyść. Dopiero goszcząc u siebie w domu kota człowiek widzi jakim jest szczęściarzem. 🙂

Dodaj komentarz